Matura z klp.pl. Zdaj na wymarzone studia z naszym serwisem

Rozmowy z katem

Tekst Kazimierza Moczarskiego publikowany był we wrocławskim miesięczniku „Odra” przez blisko dwa lata (od numeru 4 z 1972 do numeru 2 z 1974). Wydanie książkowe ukazało się w 1975 roku, już po śmierci autora.

Ciężko jest jednoznacznie przyporządkować „Rozmowy z katem” do określonego gatunku. Próbowano określić ten utwór jako pamiętnik. Nie jest on jednak pamiętnikiem sensu stricte, zapiski nie były prowadzone na bieżąco i nie są one poprzedzane datami zapisu. Autor występuje tu jako „medium”, a nie jako bezpośrednio relacjonujący wydarzenia z przeszłości.

W tym wypadku informacje pochodzą niejako z „drugiej ręki”(odwrotnie niż w typowym pamiętniku). Autor nie jest informatorem sensu stricte, ale operuje „filtrem krytycznym”, skłaniając informatora by powiedział jak najwięcej. Rozmowa Moczarskiego opiera się na starannym i wywarzonym doborze pytań, których celem jest rekonstrukcja drogi życiowej i kariery generała SS Jurgena Stroopa.
„W ten sposób zwyczajny pamiętnik, bardzo zresztą interesujący (ze względu na sytuację, w jakiej powstał), zyskuje wyższą rangę historycznego źródła, i to w dziedzinie studiów nad fenomenem faszyzmu.(Franciszek Ryszka „Rozmowy z katem”).
W utworze brak również chronologii rozmów więziennych. Książka ta nie jest zapisem wspólnego bytowania trzech więźniów w jednej celi dzień po dniu, wspólnych działań i zabiegów. Moczarski osadzony w jednej celi ze śmiertelnym wrogiem postanowił wykorzystać tę sytuację i dowiedzieć się jak najwięcej na temat sposobu działania hitlerowców i mechanizmów propagandy III Rzeszy. Autor nie miał ze sobą kartki i ołówka, nie mógł więc sporządzać zapisków na bieżąco. Zapamiętywał je.




- klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,23 zł. Zamów teraz!

W późniejszych wywiadach sam przyznawał, że nie wiedział jak to się stało, że pamiętał wszystko tak dokładnie jak gdyby słyszał w głowie głos Stroopa puszczany z taśmy magnetofonowej. Przypisywał to działaniu nieopisanego napięcia, które go mobilizowało. Zachowywał się wówczas podobnie jak Stroop, który mimo słabej pamięci pamiętał ze szczegółami wydarzenia z czasów Grossaktion, sypał datami liczbami, cytatami. Wykorzystując sytuację, jako prawdziwy dziennikarz Moczarski tak zadawał pytania by dowiedzieć się jak najwięcej. Jednakże utworu tego nie można również nazwać typowym wywiadem. Nie jest on chronologicznie spisywanym dialogiem. Moczarski notował w myślach wypowiedzi Stroopa, spisał je dopiero w wiele lat później po wyjściu z więzienia. Jak wspominał w wywiadach autor tak dokładną pamięć wypowiedzi Stroopa zawdzięcza niebywałemu napięciu, które pozwalało mu na maksimum skupienia.

Poza tym - jak wspomina- wytworzył sobie w umyśle kartkę, na której zapisywał wypowiedzi oficera SS, później wielokrotnie powracał do nich i wertował je w myślach, powracając do odpowiednich fragmentów. Po wyjściu z więzienia sprawdził najdrobniejsze szczegóły dotyczące życia Stroopa. Nie miał powodu by nie wierzyć w szczerość oficera czekającego na wyrok śmierci, przecież Strop nie miał już nic do stracenia – nie musiał ubarwiać, ani tym bardziej czegoś ukrywać, gdyż i tak jego czyny były powszechnie znane. Jednakże Moczarski chcąc być wiarygodnym i uczciwym wobec czytelników sprawdził wszystkie daty, nazwiska i wydarzenia. Dzięki temu potwierdzeniu „Rozmowy z katem” można traktować również jako źródło historyczne.

„Rozmowy z katem” można określić jako powieść psychologiczną, w której spotykają się przedstawiciele różnych ideologii i światopoglądów, w której przez 24 godziny na dobę przebywają ze sobą śmiertelni wrogowie. Tak liczne zastosowanie dialogów Moczarski tłumaczył faktem, iż rozmowy ze Stroopem były ciągłym dialogiem, wymianą myśli, więc i tę formę musiał zastosować do przelania słów na papier.

Mapa serwisu:


Rozmowy z katem - studia, matura, korepetycje i konsultacje on-line


Matura i studia z klp.pl. Zobacz inne serwisy Kulturalnej Polski
reklama, kontakt - Polityka cookies