Rozmowy z katem - streszczenie, bohaterowie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Z rozmów mężczyzn niewiele dowiadujemy się na temat życia prywatnego Stroopa, na temat jego rodziny i uczuć jakie do niej żywił. Nie wiemy czy nawet kochał swoją żonę. Z dzieci był dumny, ale brak było w nim ojcowskiej czułości. Sprawia wrażenie zimnego, bezwzględnego automatu. Stroop jest doskonałym odzwierciedleniem tworów autorstwa propagandy faszystowskiej.

Gustaw Schielke - urodzony w Nowej Wsi pod Poczdamem, później zamieszkał w Hanowerze. Był długoletnim zawodowym podoficerem kryminalnej policji obyczajowej, specjalizował się w przestępstwach obyczajowych. Hierarchię wojskową przeniósł na stosunki w celi, usługuje Stroopowi, myje jego miskę, sprząta za niego. W książce Moczarskiego pełni rolę swoistego Sancho Pansy, kpi sobie ze Stroopa i jego zainteresowania kobietami. Gdy rozpoczynają się rozmowy Moczarskiego ze Stroopem, często wtrąca swoje cenne uwagi, prowokuje Stroopa do weryfikacji poglądów, przedstawia fakty z punktu widzenia „szarego” żołnierza.

Dla Moczarskiego jego wypowiedzi stanowią cenne uzupełnienie zbieranego materiału. Jest głosem z ludu, głosem tych, którzy najbardziej ucierpieli w tej wojnie. Oburza się gdy Stroop nazywa prostych żołnierzy „hołotą”. Został członkiem NSDAP, bo postawiono ich, policjantów, w przymusowej sytuacji:
„albo z nami, albo won z policji! Nie posiadałem innego zawodu!”
Nie czuł się materiałem na bohatera, więc szedł na kompromis z władzą, którą też szanował: „Władza jest święta!” – powtarzał. Mimo to miał swoje zdanie na temat mechanizmów działania władzy hitlerowskiej. Ujawniał Moczarskiemu wszelkie szwindle i złościł się gdy Stroop opowiadał o przepychu w jakim żył jako dowódca SS. Konfrontował tę postawę z biednym ludem, który najbardziej na tej wojnie cierpiał. W czasie wojny pracował w kancelarii dowódcy Policji Bezpieczeństwa w Krakowie. Zawsze podkreślał: „nikogo nie zabiłem!” Jest wyczulony na samochwalstwo Stroopa i często go gasi. Drażniły go przywileje jakie mieli hitlerowscy dowódcy, wypomina Stroopowi, że jego córka była w szkole klasę wyżej niż powinna. Wywołało to konflikt w celi, który Moczarski skwitował zdaniem:
„Czego się nie robi dla kolonialnego gubernatora Karlovych Varów!”.
Schielkego nie można raczej nazwać „typowym” Niemcem II wojny światowej. Nie ma w nim nienawiści i agresji skierowanej przeciwko innym ludziom. Nie rozumie jak można kogoś zabić. Robi to, co mu każe władza, ale on tym różni się od Stroopa, że nie wierzy w hitlerowską propagandę. Wyraźnie śmieje się z rasistowskich komunałów Stroopa. Demaskuje jego kłamstwa o działalności Selbstschutzu w Poznańskiem, mówiąc wyraźnie, że jego członkowie mordowali podstępnie przeciwników Hitlera. Uściśla wiele informacji podawanych przez generała.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 - 


  Dowiedz się więcej
1  cytaty
2  Krótka historia warszawskiego getta
3  Meldunek gen. SS Jurgena Stroopa z XII 1943 r.



Komentarze
artykuł / utwór: Rozmowy z katem - streszczenie, bohaterowie







    Tagi: